Niezbędnik Dyletanta

Niezbędnik Dyletanta: ignorancja, głupota, tupet.
Spotkania i warsztaty podczas których, będziemy próbować uczyć się od kogoś kto nie umie, pewnie rozmawiać o nieprzeczytanych książkach, a także szukać sensu w głupocie.

  • Z tupetem! Rozgrywki retoryczne.

SOBOTA, 10 listopada, godz. 17:00, Otwarta Pracownia

W średniowieczu rozstrzygano spory, powołując się w słynnej formule na autorytet Arystotelesa: „On to powiedział, zatem to prawda”. Czy jeszcze funkcjonuje argument z autorytetu? Z czym wiąże się autorytet? Czy na autorytet wpływ ma poziom wiedzy? Kto i w jaki sposób ją weryfikuje? Podczas warsztatu, w trakcie eksperymentów i gier interakcyjnych zastanowimy się, co rozumiemy pod pojęciem autorytetu, kto jest uznawany za autorytet, a kto kwestionowany jako autorytet – i co z tym wszystkim ma wspólnego retoryka. A może w dużej mierze wynika to z pewności siebie i naszych interpersonalnych zdolności. Czy w byciu autorytetem można się doskonalić? Czy można wreszcie z powodzeniem rozmawiać o książkach, których się nie przeczytało?

Warsztat ma poczuć się pewniej wszystkim, którzy chcą błyszczeć w towarzystwie i nabrać pewności tym, którzy już widzą i wiedzą, że król jest nagi.

Prowadząca: Dr hab. Maria Załęska (Katedra Italianistyki, Uniwersytet Warszawski) zajmuje się językoznawstwem, w szczególności językiem perswazji. Jej prace dotyczą zwłaszcza  komunikowania wiedzy przez naukowców, ekspertów, popularyzatorów, nauczycieli. Jest przewodniczącą Polskiego Towarzystwa Retorycznego (http://www.retoryka.edu.pl/) oraz członkiem zarządu Rhetoric Society of Europe (http://eusorhet.eu/about-rse/committee/).

  • Ćwiczenia z ignorancji

SOBOTA, 10 listopada, godz. 18:00, Państwo Miasto

Wszystkie instytucje edukacyjne, od przedszkoli po uniwersytety, od nauki liter alfabetu po lata pracy nad rozprawą doktorską, niezmiennie i niezależnie od ludzi, miejsca i czasu uczą nas jednego: władzy autorytetu. To autorytet objaśnia świat, przekazuje wiedzę, tłumaczy, szkoli, trenuje, wymaga, nagradza, gani i decyduje: o przejściu do następnej klasy, o przyjęciu na studia, o zdaniu egzaminu, o zdobyciu dyplomu. Tę wiedzę rzeczywiście posiedliśmy dzięki systemowi oświaty. Zawdzięczamy mu jednak coś jeszcze: zrozumienie, że aby się czegoś dowiedzieć, trzeba być sprowadzonym do poziomu ignoranta, dziecka, głupiej dzikuski, zaś nauczanie jest także upupianiem. Dystans między uczniem a nauczycielem, studentką a profesorą, czyni z wiedzy przedmiot zastrzeżony tylko dla tych, którzy prawidłowo odnajdują się w systemie i którzy mocą ustanowionego przez system autorytetu mogą nauczać innych, podporządkowujących się
wpisanej w wiedzę władzy. Nie interesuje nas analizowanie i dekonstrukcja tego systemu; nie chcemy go reformować ani rozmontowywać. Jesteśmy obok niego. Byliśmy tu od początku. Jesteśmy dyletantami, jesteśmy ignorantkami. Nie mamy ambicji łamania zasad; ambicje to zdecydowanie nie nasza specjalność. O zasadach nie wiemy za wiele. Zdarzają się, podobnie jak kwasy. Może jest to fragment czyjejś historii, ale nie naszej.

Zapraszamy na wspólne ćwiczenia z ignorancji. W ramach nich spróbujemy przekazać sobie nawzajem wiedzę i zdolności, których sami nie posiadamy. Rzeczy, o których nie mamy wielkiego pojęcia, ale z chęcią nauczymy się ich razem. A nawet jeśli się nie nauczymy, czy okaże się to dużą stratą?Ćwiczenia z ignorancji wykraczają poza praktyki edukacyjne mierzone swoją skutecznością. Choć naszym celem jest dzielenie się kompetencjami, ważniejsze od celu jest samo bycie razem w procesie twórczym, poznawanie świata poprzez opowiadanie sobie, czego i z jakiego powodu chcielibyśmy się od siebie nauczyć. Nie musimy być ekspertami i autorytetami, by wspólnie kształcić się i rozwijać. Jeśli chcecie podzielić się z nami wiedzą i ignorancją, umiejętnościami i indolencjami, napiszcie o nich w formularzu
zgłoszeniowym.

Prowadzący: 

dr Anna Winkler – doktor nauk społecznych, filozofka i politolożka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Interesuje się historią radykalizmu społecznego i rewolucji, historią kobiet i historią miast.

dr Xawery Stańczyk – socjolog i antropolog kultury, adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, laureat nagrody Narodowego Centrum Kultury za najlepszą rozprawę doktorską z dziedziny nauk o kulturze. Interesuje się historią kultury popularnej, zwłaszcza w jej niszowych i marginalnych przejawach. Autor dwóch tomów poetyckich, nominowany do nagrody literackiej Nike. Działacz stowarzyszenia Miasto Moje A w Nim dążącego do ograniczenia reklamy zewnętrznej i wprowadzenia ładu krajobrazowego.

  • Filozofia głupoty: od populizmu do postprawdy

SOBOTA, 10 listopada, godz. 19:00, Otwarta Pracownia

Choć głupota we wszelkich swych postaciach wydaje się czymś ogólnie niepożądanym i nieużytecznym, można zauważyć, że pleni się ona we wszystkich wymiarach ludzkiego życia i decyduje o nim nie mniej, jeśli nie bardziej, niż rozum. Istnieje wiele dobrze zbadanych cech umysłu ludzkiego, które stanowią skądinąd mechanizmy wyjaśniające rozmaitość irracjonalnych ludzkich postaw, tak poznawczych, jak i moralnych. Być może główną różnicą, generującą wszystkie specyficzne problemy głupoty ludzkiej, jest ta, jaka zachodzi pomiędzy złożonością/komplikacją świata a dążeniem umysłu człowieka do opisów możliwie prostych i schematycznych. Ta ogólna rozbieżność tłumaczy zarówno polityczne, jak i psychologiczne objawy irracjonalności, których rozmaitość, a zarazem podobieństwa „rodzinne” będziemy starać się uchwycić sięgając do różnych przykładów z życia współczesnego, od populizmu po ruchy antyszczepionkowe, od fake- newsów/postprawdy do kiczu i „świadomej ignorancji”.

Prowadzący: Jacek Dobrowolski  – współzałożyciel i współredaktor Nowej Orgii Myśli oraz starej Orgii Myśli. Filozof, pisarz, nauczyciel. Autor książek: „120 godzin, czyli upadek pewnego dżentelmena”, „Filozofia głupoty”, „Wzlot i upadek człowieka nowoczesnego”; laureat nagrody literackiej Fundacji Kultury, trzykrotny finalista konkursu na esej filozoficzny im. Barbary Skargi. Miłośnik powolności, a w tym podróżowania, czytania, jedzenia, spania i kochania – a także wolno-myślicielstwa i wolności. Nie lubi gołębi, gburów, cygar i motocykli. Jest adiunktem w Instytucie Filozofii UW. Mieszka w Warszawie, którą kocha nie bez domieszki nienawiści.